Witam.
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją ulubioną fryzurą do spania, po której rano włosy ładnie falują. No to bez niepotrzebnego "gadania" przechodzimy do sedna.
Potrzebne będą:
- wypełniacz do koka (ale taki ze skarpetki, bo te kupną są zbyt sztywne),
- grzebień/szczotka,
- odżywka bez spłukiwania,
- serum do zabezpieczenia końcówek.
Jak to robię:
1. Na włosy nakładam serum na końcówki, dłonie zwilżam wodą i nakładam na nie porcję odżywki (około pół łyżeczki), a następnie na włosy.
2. Rozczesuję włosy i dzielę je na pół wzdłuż głowy.
3. Jedną połowę zawijam wokół wypełniacza, a następie drugą.
4. Rano rozplątuję włosy i przeczesuję palcami.
Z tyłu nie wygląda to najlepiej, jednak jak się przeżuci włosy do przodu to jest o wiele lepiej ;)
Kilka wskazówek;
1. Jeśli włosy się odwijają to przypinam końcówki spinką żabką.
2. Jeśli podzieli się włosy na więcej części fale będą drobniejsze, a jak zawinie się w całości to skręt jest luźniejszy.
3. Im wyżej zrobi się "koka-zawijaczka", tym wyżej będą zaczynać się fale i odwrotnie.
4. Włosy trzeba zawinąć dość ciasno inaczej może nie być takiego efektu.
Pozdrawiam.
Nie posiadam wypełniacza i w ogóle nie noszę koków nawet do snu;)
OdpowiedzUsuńJa nie wyobrażam sobie lata bez koków.
Usuń